the Syntetic

zalegla notka.
powinna byc mega wesola, bo opisuje moje luzerskie zachowanie, ale jakos mi dzis smutno, wiec wyjdzie, jak wyjdzie ;)
Towarzysz Blazej.
Kwiecien. Godzina 21. Katowice. Cogitatur. Trwa koncert the Syntetic Miszcza znam ja, Yoanna, £ukasz, jego brat i maksymalnie 40 osób na parkiecie. Fani z calego Slaska Zaglebia zjechali sie, by wysluchac ‘Kleopatra jest krucha, krucha, jak mucha, mucha’ oraz najwiekszy hicior Miszcza – ‘nosi futro z lwa, nosi torebki z losia’, ehh kocham :] Wiec bawie sie z towarzystwem wybierajacym piwo z najnizszej pólki żabkowej lodówki. A trzeba przyznac, ze bawie sie swietnie. (tak dobrze, ze za dwie godziny wypale symboliczna fajke). Jednakze moj pecherz moczowy nie zbacza na to, czy organizuje sobie czas wybornie, czy tez nie. On po prostu przywoluje mnie do porzadku i kaze sie udac do toalety zlokalizowanej na parterze. Schodze wiec, zalatwiam sprawe i kieruje sie do baru.
‘Bacardi ze spritem prosze’
‘pani z koncertu?’ (szlag by ich wszystkich trafil za ta PANIA)
‘taa’
‘to musze Pani (!) podac w platikowym kubku’
‘zartujesz chyba? ze mam pic Bacardi z plastikowego kubka?! Nalej mi prosze normalnie do szklanki, a ja sobie siade tu i wypije przy barze okej?
‘okej’.
I wspomnienie o piciu drinka przy barze zatrzymaloby sie mniej wiecej w tym momencie, gdyby nie zagadnal mnie fajny, badz co badz, facet. Nie koles, nie burak, nie chlopak – facet. Gadka szmatka. – 3minuty – jego: ‘jaki jest twoj numer telefonu?’ – ChachaHihi – moje: ‘spotkamy sie po koncercie’ – ChachaHihi – gadka szmatka – debil ze mnie. Nie podalam numeru, nie znalezlismy sie po koncercie, nie ma wesolej historii, tylko luzerska.
Paczemu? Bo:
a. jestem idiotka
b. jestem wymagajaca idiotka.
Bo on powinien zapytac drugi raz plus powinien ten numer zwyczajnie zdobyc, a nie odpuscic. Jestem nienormalna. Wiem. Zdaje sobie z tego sprawe. Ale takie sa fakty – facet ma postawic na swoim. Mnie trzeba werbalnie jebnac, zebym sie zgodzila na wszystko czego ludzie sobie zycza.
Ot, co!

k8e

Maj 17, 2009. Tagi: , , , . Uncategorized.

3 komentarzy

  1. marsja odpowiedział(a):

    hahaha, a tutaj Balantine’s nie Balantine’s sie pija często w plastikach.
    a co do luzerów to JA zmarnowałam okazję poznania Hiszpana: inteligentnego, przystojnego, z TATUAŻAMI, PIERCINGIEM. LUZER numer 1!

  2. kawa_w_kubku odpowiedział(a):

    ja jestem luzer bo nawet nie mam okazji, żeby jej zmarnować…

  3. k8e odpowiedział(a):

    marsja – a to nie mozesz nadrobic? jeszcze tam jestes, przeciez, wiec walcz ;)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Trackback URI

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.